Toruńscy funkcjonariusze drogówki zatrzymali do rutynowej kontroli pojazd oznakowany jako samochód nauki jazdy. Za kierownicą znajdowała się kursantka, która – jak się okazało – była trzeźwa. Zastrzeżenia policjantów wzbudził jednak pasażer, 60-letni instruktor, którego zachowanie odbiegało od normy.
Badanie alkomatem nie pozostawiło złudzeń: mężczyzna miał w organizmie ponad promil alkoholu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami instruktor nauki jazdy ponosi taką samą odpowiedzialność jak osoba kierująca pojazdem. Odpowiada nie tylko za bezpieczeństwo kursanta, ale również innych uczestników ruchu drogowego.
W konsekwencji 60-latek stracił uprawnienia do kierowania pojazdami. Jego dalsze losy rozstrzygnie sąd. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 3.
Alkohol i prowadzenie pojazdu nigdy nie idą w parze – także wtedy, gdy za kierownicą siedzi osoba odbywająca szkolenie.
Przypadek ten pokazuje, jak ważna jest odpowiedzialność instruktorów, którzy swoją postawą powinni dawać przykład przyszłym kierowcom. Tego typu sytuacje mogą podważać zaufanie do szkół jazdy i narażać kursantów na niebezpieczeństwo.
Źródło: Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy
Fot. facebook.com

